
Koncerty dla nas są tym, czym sól dla ziemi. Spotkania z publicznością na żywo nie zastąpią najlepszej płyty. Dlatego niech pochwalone będą niebiosa za możliwość zagrania dla Was na Rynku w Augustowie, miejscu szczególnie bliskim, bo przecież Mikaszówka tuż tuż... Dzięki za przybycie Piotrusiowi z Rodzinką, Krzysiowy Wilkowi i Wam kochani za pokoncertowe, tak ludne spotkanie twarzą w twarz. Dzięki za piękny odzew i...wykupienie calego nakładu płyt jakie mieliśmy. Słuchajcie na zdrowie! Muszę wspomnieć jeszcze koniecznie o organizatorach. To , że jesteście profesjonaliści widział cały Augustów i te tłumy na koncercie. To piękne, że nie boicie się wychodzić w miejski plener z muzyką i twórczością jednak nie najłatwiejszą. Wasz trud i zaangażowanie zostało docenione. Widzieliśmy i odczuliśmy to wszyscy na własnym organiźmie. I ta augustowska wódeczka...jakoś nie wiedzieć czemu nikomu nie szkodzi...

W dziale "muzyka" znajdziecie połowę piosenek w pełnych wersjach, reszta to fragmenty. Dla wszystkich, którym nie wystarcza jakość muzyki w formacie mp3 mamy już „normalną" płytę CD. Jest wydana i dostępna tylko przez naszą stronę. Informacje, jak ją zdobyć, znajdziecie w dziale „Sklep".

Pierwszy rok istnienia zespołu „Duchy" zamykamy pomyślnym bilansem wydawniczym, udało się bowiem jeszcze przed świętami wydać CD. Zespół zagrał kilkanaście mniejszych i większych koncertów, z których najważniejszym był występ podczas kultowej imprezy „Bieszczadzkie Anioły". Dziękujemy za zaproszenie Krzysiowi Myszkowskiemu (Stare Dobre Małżeństwo), Gospodarzowi imprezy (także na zdjęciach). Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji z Cisnej - Dołżycy. O planowanych koncertach będziemy informować Was na stronie, jednak z pominięciem imprez zamkniętych (z przyczyn oczywistych), które także mają miejsce.

To był bodajże 1989 rok. Wypełniona do ostatniego miejsca sala poznańskiego klubu „Słońce". Tego wieczora zagrały dwa zespoły. My, czyli założona kilka miesięcy wcześniej „Orkiestra Dni Naszych", oraz jeszcze młode, ale już kultowe „Stare Dobre Małżeństwo". To był nasz pierwszy prawdziwy, poetycki koncert. Przez te lata ODN ewaluowała w stronę folk rocka, co z pewnością na dobre jej wyszło, czego dowodem jest jej ustawiczna aktywność koncertowa i wydawnicza.
Ale przez te wszystkie lata, gdzieś na uboczu powstawały piosenki nawiązujące do poetyckich duchów przeszłości. Piosenki te, niekoniecznie pasujące do ekspresji i dynamiki ODN, skazane były na niebyt do momentu, kiedy w 2007 roku, wraz z kolegami z ODN postanowiliśmy je zarejestrować i poddać koncertowej weryfikacji publiczności. Ten nowy projekt nazwaliśmy „Duchy".
„Duchy" to nie tylko zabawa słowem i dźwiękiem. To przede wszystkim introspekcja, czasem auto-psychoanaliza ocierająca się o spowiedź. Dla większości współczesnego świata i jego „produktów" show bussinesu oraz lansowania artystów w profesjonalnych kampaniach reklamowych będziemy zapewne niezjadliwi. Trudno. W końcu trzeba zrobić coś dla siebie samego. No, może i dla garstki kilku innych osób.
Jeśli widzisz się w tym gronie, cała przyjemność po naszej stronie. Nie bój się „Duchów". Po prostu posłuchaj... (JK)